Osiem lat muzyki tam, gdzie była najbardziej potrzebna: na oddziałach onkologii dziecięcej, w hospicjach i ośrodkach.
To zamknięty rozdział. Dziękuję wszystkim, którzy byli jego częścią. Dziś zapraszam dalej.
Onkomuzyk to autorski projekt muzycznego wsparcia, który przez osiem lat docierał do dzieci, młodzieży i dorosłych w najtrudniejszych chwilach. Muzyka na żywo, wspólne śpiewanie i pierwsze dźwięki na instrumentach, jako ciepłe uzupełnienie opieki lekarzy, psychologów i całych zespołów wsparcia.
Pierwsze granie i zajęcia muzyczne na oddziale onkologii dziecięcej we Wrocławiu. Muzyka jako ciepłe uzupełnienie szpitalnego dnia, obok opieki lekarzy i psychologów.
Koncerty, warsztaty i mini-koncerty przy łóżkach. Projekt zyskuje powtarzalną formę, możliwą do wprowadzenia w kolejnych klinikach.
Formalna współpraca zostaje przerwana, a projekt trwa dalej jako wolontariat i zlecenia.
Kolejne oddziały oraz mobilne studia, które zostają w szpitalach na stałe. Rośnie grono muzyków i wolontariuszy w kilku miastach.
Reportaże i wywiady w telewizji oraz radiu ogólnopolskim opowiadają o tej obecności i o ludziach, którzy ją tworzyli.
Zamykam projekt Onkomuzyk i prowadzę tę samą ideę dalej, jako Nutka Wsparcia, na michaldrezner.com.
Kilka kadrów z ośmiu lat. Twarze dzieci i osób towarzyszących są zasłonięte, zgodnie z zasadą ochrony prywatności.
Regularne, planowe muzykowanie na żywo na korytarzach i w salach. Wspólne piosenki, akompaniament i teksty wyświetlane na ekranie, żeby każdy mógł dołączyć: dziecko, rodzic i personel.
Mini-koncerty kameralne wprost w sali pacjenta. Ukulele w dłoniach dziecka, mały zespół w fartuchach i kilka dźwięków, które na chwilę zmieniały szpitalny dzień.
Zamykana szafa na kółkach z pianinem cyfrowym, gitarą, instrumentami, nagłośnieniem i ekranem na teksty piosenek. Zostawała na oddziale na stałe, więc muzyka była pod ręką, bez logistyki za każdym razem.
Od kameralnych występów na korytarzu po koncerty z zespołem poza szpitalem, łączone ze zbiórką na rzecz dzieci. Część wydarzeń rejestrowały ekipy telewizyjne.
Dźwięki wyciszające, misy i spokojna obecność. Chwila wytchnienia dla dzieci, rodziców i opiekunów, którzy spędzali w szpitalu długie tygodnie.
Kameralne koncerty przy świetle jednej lampy, w skupieniu i bliskości. Format, który wychodził poza szpital, do szkół i lokalnych społeczności.
Materiały telewizyjne i radiowe oraz rozmowy o projekcie. Kliknij, aby odtworzyć.
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.
Projekt zyskał zaufanie tam, gdzie liczy się ono najbardziej.
Poparcie lekarzy i profesorów kierujących klinikami onkologicznymi oraz uznanych muzyków, którzy zobaczyli sens tej obecności.
Reportaże i wywiady w telewizji oraz radiu ogólnopolskim, a także podcasty poświęcone tej działalności.
Grono muzyków i wolontariuszy, rodzin i darczyńców, dzięki którym muzyka docierała tam, gdzie była potrzebna.
Onkomuzyk był osobnym, ośmioletnim rozdziałem i dziś go domykam. Wszystko, co w nim najważniejsze, czyli przekonanie, że muzykowanie jest dla każdego i potrafi nieść ulgę, prowadzę dalej pod własnym imieniem i nazwiskiem.
Nauka gry i śpiewu, warsztaty, koncerty i spotkania. Zapraszam Cię na moją stronę.